poniedziałek, 21 grudnia 2015

Kamper i... wywiady

Idea odzyskania czasu, cieszenia się zdrowiem, relacjami, dobrymi emocjami i prostotą zatacza coraz szersze kręgi. Obniżka kosztów i kosztowanie podróży, lato cały rok też temu sprzyja.
https://www.facebook.com/groups/612760585590737/ - grupa odzyskiwaczy czasu
Można odzyskać czas i być wolnym.

Dodatkowo hobbystycznie zamierzam zbudować elektrycznego kampera. Z opcją ładowania na słońce.
Zapraszam do dołączenia do grupy pasjonatów mobilności:
http://facebook.com/groups/1095821153781949/ lub napisz do mnie witold.zbijewski@gmail.com

Więcej na -> kanale youtube i na fanpage bloga.

W międzyczasie zapraszam do poczytania i posłuchania co-nieco tutaj:
vijesti - wywiad chorwacka telewizja
Radio Nowy Sącz


życie w kamperze, wczesna emerytura, semiretirement, jak żyć, kamper, cały rok w kamperze, kamper elektryczny, jak pracować dwa miesiące w roku, nowa era, młody emeryt, emerytura za życia, kamper w mieście, podróż, być sobą, 10 miesięcy wakacji, lato cały rok, jak odzyskać czas, radość, szczęście, kamper elektryczny

środa, 16 grudnia 2015

Kamper i... niejeżdżenie

Aby obniżyć koszty paliwa o które często ludzie pytają wystarczy nie jeździć. Większość czasu nie jeżdżę więc moje koszty paliwa są prawie pomijalne. Policzyłem raz w jednym roku robiłem 10km co tydzień a sezon ma 40 tygodni. Dla równego rachunku przejechałem powiedzmy 500km.
Razem z akcyzą wliczoną do paliwa wychodzi średnio 50litrów x 4pln/litr ~ 200pln na paliwo.
Jak chcę pojechać gdzieś dalej to wystawiam ogłoszenie na blablacar :) Staram się również jeździć ekonomicznie i szukam tanich stacji przed wyjazdem na serwisach https://www.cenapaliw.pl/ lub http://www.stacjebenzynowe.pl Mam już kilka ulubionych wysokich i z dodatkowymi atrakcjami :)
Gdybym jadł frytki i miał zużyty olej to by wyszło jeszcze taniej ale nie jem frytek ani nie używam oleju roślinnego do smażenia. Wolę kokosowy.

sobota, 28 listopada 2015

Kamper i... o mnie

Napiszę tu kilka słów o sobie dla tych co mnie jeszcze nie znają.

Mam na imię Witek. Jestem okołoczterdziestolatkiem :)

Postanowiłem w pewnym momencie życia przejść na własną od nikogo nie-zależną emeryturę.
Zawsze o tym marzyłem. Życie powinno w ogóle się zaczynać od emerytury. A czemu nie?

W międzyczasie życia pracowałem na wiele sposobów. Zarówno chałupniczo w domu jeszcze jako dzieciak, na zmywaku w trakcie studiów, na etatach w 4 korporacjach (gdzie wyrobiłem się w finansach i działaniu w zespole), na zlecenia, dorywczo, tymczasowo, wynajmowałem i wiele innych zajęć. Remontowałem mieszkania. Kupowałem meble.
A wszystko to w pewnym momencie tylko doprowadziło mnie do wniosku, że celem jest osiągnąć stan ducha emeryta. Aktywnego emeryta. Stan kiedy mam zaspokojone w jak najprostszy sposób swoje podstawowe potrzeby i jestem panem swojego czasu. Zdrowy, uśmiechnięty i radosny. Okazuje się, że wystarczy być w czymś dobry, lubić to i robić to nie za długo w ciągu roku. Sprężyć się konkretnie przez kilka tygodni i przez resztę czasu być panem swojego życia. Nie lubię zobowiązań ale za to jeśli się do czegoś zobowiązuję to nie ma zmiłuj ;-)

Teraz organizuję kilka tygodniowych rejsów żeglarskich w roku zarówno na Mazurach jak i na Morzu Śródziemnym co daje mi do dwóch miesięcy tzw pracy niekoniecznie ciągiem i dziesięć miesięcy wakacji. Mógłbym niektóre rejsy poprowadzić i za darmo, co się czasami zdarza. Po prostu to lubię a wręcz kocham. Lubię też kampery i zacząłem dla odmiany (uwielbiam różnorodność!) organizować wspólne wycieczki kiedy mi się zechce. Polska jest taka piękna. A lato warto mieć cały rok. Czasami organizuję też wspólne wyjścia na coś ciekawego dostępnego np w zabawę w chowanego w IKEA ;-) Lubię podróżować i blisko po mieście i daleko samolotem. Potrafię żyć i za 10 złotych dziennie przez kilka miesięcy ciągiem (wg mnie bardzo potrzebne doświadczenie w życiu ) jak i czasami za 100 ;-) Zawsze się zastanawiam nad wszystkim jakim kosztem to się odbywa. Kiedyś o tym zapominałem i dlatego nie mogłem być na emeryturze za życia. A teraz jestem. Wolę być teraz niż nie dożyć tego momentu. Co rząd wymyśli nigdy nie wiadomo a co ja wymyślę to wiadomo.
Czasami jako typowy rozwiązywacz problemów pojawiam się na kilka tygodni, czasami miesięcy w firmach lub organizacjach przechodzących restrukturyzację, zmianę, połączenia, szybki rozwój i tego typu zjawiska. W końcu mam trochę doświadczenia i dobrze czuję się wśród różnych ludzi.

Czasy się zmieniają. Mamy obfitość i co nie mniej ważne dostępność do wszystkiego. Nie ma teraz strachu o przetrwanie. A skoro nie ma strachu to odwaga przychodzi łatwiej.
Korzystam więc z życia. Korzystam i z czasu i zdrowia, które wróciło po odespaniu i wypoczynku.
Robię odwrotnie niż uczą dzieci w szkole: zamiast 2 miesięcy wakacji i 10 miesięcy nauki/pracy mam 10 miesięcy wakacji i 2 miesiące pracy, którą i tak lubię robić więc to nie praca, to wymiana, zarabianie, kumulowanie energii finansowej.
Ponieważ odwrotnie niż w szkole działa więc propaguję zniesienie obowiązku szkolnego. Dołączając wspierasz tę ideę: https://www.facebook.com/events/492599044269149/ (kilkanaście tysięcy osób!)

Wolny czas i swoboda życia i pchająca mnie ciekawość do nowych rzeczy spowodowała, że po kilku latach zabawy w "kamperwmieście" umiem więcej niż po liceum i studiach razem wziętych. Angażuję teraz swoje talenty w pomaganie ludziom i społecznościom w promowaniu wolności, zdrowia, prostoty i radości. Zapraszam do kontaktu.

Ten blog przeznaczony jest głównie dla osób, których nie mają możliwości poznać osobiście. Preferuję spotkania osobiste (indywidualne jak i grupowe), na których w szczegółach odpowiadam na wszystkie pytania bez owijania w bawełnę. Bez znieczulenia. Temat drążymy, aż pytający poczuje się usatysfakcjonowany. Na wszystko jest odpowiedź. Kilka osób już przekabaciłem na inny styl myślenia. Więc jestem osobą niebezpieczną ;-) Zacząłem się też dobrze czuć w roli konsultanta i mentora, mówcy. W końcu pięć lat innego stylu życia dzień w dzień robi swoje. Dieta, zdrowie, relacje, styl życia, koszty, kamper i wiele innych tematów. Chętnie dowiem się jak Ty żyjesz.

Więcej informacji o mnie znajdziesz w dziale supportalia poniżej po prawej.
Znajdziesz tu dalsze materiały i linki do moich profili na różnych serwisach, które pomagają mi w życiu. Obok masz dostęp do różnych archiwalnych materiałów w mediach, video, wywiady.

Niezależnie od momentu pierwszego wejścia na ten blog zapraszam do przestudiowania również i starszych postów. Poruszane tematy mają bardziej ponadczasowy charakter. Są wciąż aktualne i przydatne niezależnie od daty ich przeczytania. W końcu chodzi o życie. Opornie ale powstaje książka. Przeredagowuje treść i dopisuję wnioski i będzie swego rodzaju gotowy podręcznik jak się przetransformować. Ja nie żyję poza systemem. Stworzyłem po prostu własny świat i przemieszczam się po systemie wg własnych reguł. Inna sprawa, że często jest to na granicy systemu. Zapraszam również do dyskutowania i czytania komentarzy. Na tym blogu lub fanpage rozkręcają się czasami bardzo interesujące dyskusje i pojawiają wypowiedzi idące znacznie dalej niż oryginalny wpis. Sam się też uczę i inspiruję się jak inni coś rozwiązali.

Zapraszam do emerytowania za życia. Na luzie, w zdrowiu i radości. To Ty decydujesz kiedy.

Zachęcam do skontaktowania się ze mną bezpośrednio http://bit.ly/KamperWMiescie_Kontakt
lub zajrzyj do zakładki kontakt . Dołącz również do budowniczych
kampera elektrycznego na słońce - grupa na facebooku liczy ponad 700 osób http://facebook.com/groups/1095821153781949/

Więcej emerytujemy i wakacjujemy niż pracujemy. To jest proste. Do zobaczenia :)

Pozdrawiam serdecznie
Witek

Kamper i... posty

Na tej stronie jest spis treści wszystkich postów pogrupowany tematycznie. Na ten moment jest 74 posty z 4 lat i około setka roboczych, których nie zdążyłem podredagować jako gotowe do publikacji. Porządki trwają zapraszam do odwiedzin co miesiąc. Będę uzupełniał. Zima jest do tego dobrym czasem. Niebawem pojawi się więcej publikacji w moim kanale youtube.

(lista postów jest w trakcie aktualizacji począwszy od najważniejszych, segregowane działami, trwa edycja tagów, ostatnia aktualizacja 15.01.2016)

Najważniejsze:
kamper opensource
zaproszenie
wymiennik
wiosna

Media/instalacje/logistyka w kamperze:
woda
prąd
gaz
ciepło
kanalizacja
internet
pranie
prysznic
lodówka


Kupujemy kampera:
jaki?
koszty?
sprzedam mieszkanie (kiedy? po co?)

Miasto:
parking
rower miejski
kino
porównanie do hostel
airbnb

Wycieczki okołomiejskie
Glinianka nad Świdrem za kościołem
Anielewicza

Emerytura i lifestyle: przemyślenia, luźne myśli, teksty, skojarzenia
odwrotnie
kamper i emerytura
czas
bliskość
związki
czterdziestka
urodziny
wesele
plan
dzień niedźwiedzia
życie
tantra
podwójne wiązanie
wybory
eksperymentowanie
witarianizm
jedzenie dieta
zdrowie
śmierć

środa, 28 października 2015

Kamper i... sprzedam mieszkanie

Sprzedam mieszkanie i co dalej?
Wynająć mieszkanie? A co na wakacje? A co po wakacjach? Szukać mieszkania?
A jak chcesz się przeprowadzić: dziś do drugiego miasta a za rok do innego kraju?

Kup teraz kampera i na początku pomieszkaj trochę w mieście. Nawet w tej samej dzielnicy.
Zacznij na serio wiosną. Mieszkać. A kampera kup przed zimą. Teraz jest dobry czas.
Zimą dużo doczytasz, podremontujesz. Poczujesz. I czekanie na wiosnę będzie przyjemniejsze.

W międzyczasie pozbędziesz się rzeczy. Wypowiesz mieszkanie albo go sprzedasz. Spłacisz kredyt. Wypowiesz umowę o pracę. Listopad dobry na porządki życiowe. Łatwiej i lepiej zaplanować następne kroki na następny rok.
Nawet jeszcze zdążysz wypróbować kilka razy w tym roku jak to jest mieszkać w kamperze.
I co Ci jest potrzebne na przyszłość. Twoja podświadomość się uruchomi.

Pierwszego kampera kupiłem pod koniec września. Cztery lata temu. I udało mi się pobawić w kamperowanie do Trzech Króli 6 stycznia. Pomyśl - Sylwester w kamperze! Nie musisz nigdzie daleko jeździć. Chodzi o to byś poczuł jak to jest. Późna jesień jest dobra na zakupy. Ceny spadły. Sprzedającym mięknie rura jak mają pomyśleć o zimowaniu kampera. Łatwiej się negocjuje. Niżej nie będzie.

Śmiało podziel się tą dobrą nowiną z kim chcesz komu czujesz, że może to się przydać do podjęcia decyzji. Nie musisz już przecierać na nowo szlaku - ja to zrobiłem i teraz się dzielę.

Zapraszam do kontaktu jak nie wiesz jakiego kampera kupić. O tym będzie w którymś następnym wpisie.

środa, 21 października 2015

Kamper i... wybory

Nadchodzą coczteroletnie wybory. Nie mają one kompletnie na mnie wpływu. Wybrałem jakiś czas temu siebie i swoje życie po swojemu. Będzie ten czy tamten. Nie ma to znaczenia. Większe znacznie ma pogoda za oknem i wybór gdzie zimuję. Paliwa tańszego nie będzie za to jest blablacar, uber, możliwość niejeżdżenia. Powoli myślę nad kamperem na sprężone powietrze. I bardzo chętnie zbuduję go w opcji open-source >>>zajrzyj do linku<<<.
To są moje wybory codzienne. Na nie mam wpływ. Jeśli będę się zajmował tym na co nie mam wpływu to moja strefa wpływu będzie maleć.

Mam jeden typ na te wybory. Za tańsze paliwo, wyrazistość i konsekwencję.
Nie będę tu agitował, będzie co ma być. Codzienne TAO.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rusza-onetobus-powiedz-nam-co-myslisz-o-polsce-i-polskich-politykach/0kr5zr

ps. disclaimer po wyborach: będzie tak samo jak było z tendencją do pogłębiania aktualnego trendu, więc trzeba zająć się tym na co ma się wpływ bezpośredni - rozpoczynam wędrówkę z opowieścią o kamperze opensource przeczytaj w linku do poprzedniego postu o co chodzi.


niedziela, 18 października 2015

Kamper i... opensource

Natura jest otwarta.
Podpatrujemy ją wszyscy. Natura nie ma na nic patentów. Wystarczy czerpać z jej nieograniczonego źródła. Jest otwartym źródłem. Open source.

Bociany nie mają matury za to mają cały czas lato. W naturze. Życie jest proste i upraszczajmy.
Komplikowanie zostawmy innym chętnym komplikować rzeczy proste.

Marzę o kamperze zgodnym z możliwościami jakie daje natura. Kamperze elektrycznym na słońce i wiatr. W harmonii, dostępnie, prosto i byśmy wymyślili go wspólnie. By jechać, żyć, frunąć. Lekko, swobodnie, niezależnie. Być wolnym jak ptak. Bez zmartwień. Blisko słońca i blisko siebie. Kilka godzin drogi. Bez pośpiechu. Europa jest mała, naprawdę :) Trochę ja podjadę do Ciebie, Ty do mnie a ktoś trzeci do nas. Jeździjmy ile chcemy i spotykajmy się gdzie chcemy. Po co mieszkania, mury, kredyty?

Wymyślmy wspólnie taki uniwersalny, popularny pojazd, który byłby przykładem, że jest to możliwe. Przetrzyjmy nowy szlak. Szlak mobilnego życia. W zdrowiu, obfitości i radości. I by pomysł, projekt i dokumentacja była dostępna dla każdego. Wchodzisz w życie, zmieniasz życie, rozpoczynasz nowy rozdział i masz zawsze pod ręką możliwość: kamperowania, mobilności, prostoty i nowego towarzystwa.Jak najwcześniej. Być panem (panią) swojego czasu i nie martwić się. Czy natura się martwi o cokolwiek?

Dołącz do grupy gdzie wymieniamy się inspiracjami do konstruowania takiego pojazdu-domu-schronienia, by jak najprościej zacząć. http://facebook.com/groups/1095821153781949/

Ja tak robię kolejny piąty rok, mam swoje przemyślenia, które publikuję na tym blogu ale z pewnością warto by było przedyskutować więcej możliwości począwszy od materiałów a skończywszy na niezbędnych instalacjach. Wszystko modułowo na wspólnej prostej ramowej lekkiej bazie.
A może też da się by pływało? Kto wie :)

Tu spisujemy wolne wnioski :) http://pl.padlet.com/WitoldZbijewski/kamperopensource
Dodaj swoją cząstkę, zostaw pomysł, ideę, pytanie.

Projekt trwa, puśćmy wodze fantazji i dajmy się ponieść. ;-)
Każdy głos może wpłynąć na całość.

Jaki to miałby być kamper? Zapraszam do kontaktu. Gdzie mam przyjechać abyśmy się spotkali i sobie podyskutowali? Chętnie pomogę zrobić większe spotkanie tam gdzie aktualnie mieszkasz :D
Zaprezentuję możliwości jakie już daje tradycyjny kamper a co dopiero ten który powstanie dzięki naszym wspólnym staraniom. Bądźmy w kontakcie a pierwszy dowiesz się o rozpoczęciu zbiórki crowdfundingowej na polakpotrafi/wspieram.to na sfinansowanie prototypu napędzanego siłami natury. Elektryczny kamper z panelami fotovoltaicznymi :)

Witek

Dolacz

http://bit.ly/KamperWMiescie_Kontakt


camper open source kamper open source kamper elektryczny na słońce i wiatr electric camper odzyskaj czas i zdrowie kamper DIY

czwartek, 15 października 2015

Kamper i... rewolucja

Rewolucja polega na postawieniu na głowie kilku dotychczasowych zasad, którymi kierowałem się w życiu.

Poprzednie życie: dużo zarabiać, dużo posiadać, brać kredyty, odkładać co się da, cieszyć się gadżetami, mało czasu dla siebie.

Aktualne życie: mało posiadać, być w przepływie pieniężnym a ogólniej energetycznym (co przypływa to odpływa), cieszyć się spotkaniami z ludźmi, dużo czasu dla siebie, coraz więcej zarabiać naturalnie bez napinki i potrafić żyć bez pieniędzy.

Krótko mówiąc doszedłem do stanu ekstremalnie niskich kosztów i coraz wyższego zarabiania z opcją niezarabiania okresowo w ciągu roku też. To tak jak w życiu przeciętnego emeryta tylko jestem jeszcze przed czterdziestką.

Jak to się stało możliwe? No cóż - właśnie o tym jest cały blog :)
Zapraszam do lektury i do spotkania. Skontaktuj się ze mną przez formularz obok, mailem lub wybierz inną formę kontaktu (facebook, twitter, hangout, telefon, sms, dołączenie do wydarzenia)

Do zobaczenia i czekam na dobre pytania :)

sobota, 10 października 2015

Kamper i... spacer

Większą część dnia nic nie robię.
W to wchodzi spacer. Podziwianie życia, spotkania z ludźmi, cisza, podziwianie i zachwyt. Tak po prostu.

środa, 7 października 2015

Kamper i... czterdziestka

Zebrało mi się na podsumowanie po kolejnym sezonie. Ostatnie podsumowanie sezonu przed czterdziestką :) Sezon pewno potrwa do 1 grudnia z przerwami ale to nie to samo co w Hiszpanii.

A teraz... Wyspałem się, wypocząłem... tak to już 4 lata..., zwiedziłem to i owo, odnalazłem swoją drogę, zostałem najmłodszym emerytem, odkryłem swoje potrzeby, zminimalizowałem posiadanie, zdemoralizowałem Tatę. Co jeszcze? Wszedłem po prostu na ścieżkę piękna i zdrowia i na niej trwam bo eksperyment mi się podoba.
Pytanie czy można tego dokonać przed dwudziestką, czyli w pół drogi od teraz?
Chcesz się zdemoralizować?

Młodym na propagandowych tablicach zwanych dla niepoznaki bilboardami (to chyba od rachunków bill...) wdrukowywuje się marzenia o własnym M w jakimś bloku z wizualizacją okolicy i że wtedy to dopiero będzie się szczęśliwym....

I to bez próby tego marzenia w wersji light. Próba, która dała by okazję do wyciągnięcia własnych wniosków, być może odmiennych od tych powszechnych. Może chodzi o wyprowadzkę na swoje jak najwcześniej np. przed dwudziestką, by czuć siebie teraz a nie ciężar kredytu hipotecznego do końca życia.

Zapraszam do spotkania gdzie akurat będę o czym poinformuję tędy:
https://www.facebook.com/KamperwMiescie/events .

Emeryt na swoim przed 40, emeryt w sensie: robię to co chcę, z kim chcę, kiedy chcę. Niczego nie oczekuję od państwa poza tanim paliwem i niegorszymi drogami, chociaż jako młody emeryt pracuję i nad tym by i tego nie oczekiwać :)

Stay tuned...

kamper dla młodego emeryta nadchodzi:
http://kamperwmiescie.blogspot.com/2015/10/kamper-i-opensource.html



























poniedziałek, 5 października 2015

Kamper i... odwrotnie

Właściwie jak się przyglądam jak żyję i działam to robię intuicyjnie bezwysiłkowo bardzo dużo rzeczy odwrotnie. Nie jest to cel sam w sobie ale tak wychodzi. Nie staram się, nie zużywam na to dodatkowej energii. Żadnych działan extra. Dopiero to zauważyłem i dobrze mi z tym. Czuję się tak jakbym na nowo się narodził i odzyskał siebie.

Przykładów mogę przytoczyć na to mnóstwo i podam jeden dla.. przykładu: przedstawiam się na koncu. Nie w sensie, że po Tobie. Nie to oczywiste, że gość najpierw. Nie, chodzi o to, że na końcu rozmowy. Po dłuższej konwersacji, kiedy już coś nieco wiemy o sobie. Właśnie wtedy się przedstawiam. Najlepiej na samiuśkim końcu zanim się rozejdziemy. Nie rozstaniemy, tylko rozejdziemy do własnych światów.

Mam przeczucie, że właśnie dzięki temu dość szybko z powrotem się widzimy. Wydawałoby się to paradoksem ale tak jest. Jest odwrotnie a naturalnie... I już się sam zastanawiam właściwie co kto robi odwrotnie i co to znaczy odwrotnie do odwrotnie.

Co jest przeciwieństwem odwrotnie?

#odwrotnie








niedziela, 4 października 2015

Kamper i... zaproszenie

Bardzo lubię się spotykać i zapraszam na pogaduchy do kampera, na spacer, na jacht i czasami do mieszkania też :) Jeżdżę po Polsce i bardzo chętnie dam się zaprosić. Spotkania zarówno w wersji stacjonarnej i mobilnej, nie ma problemu. Im bardziej mobilne spotkanie tym mniej osób może jednocześnie się spotkać np wspólna przejażdżka to ja i 5 osób. Uwielbiam spotkania zarówno dla 1 osoby sam na sam jak i dla pełnej sali na 300 osób. Wszystkie opcje dozwolone.

Jak zaprosić Witka?

Dostaję od Was również coraz więcej zaproszeń i żeby ułatwić wszystkim komunikację to spiszę krótkie zasady spotkań ze mną.

Moje potrzeby opisałem w poscie Kamper i... wymiennik.

Do spotkan wyjazdowych potrzebuje pokrycia z Waszej strony kosztów paliwa, częściowo załatwiam to poprzez blablacar - zapraszam na mój profil. Z tym może wyjść różnie bo jadę na konkretny termin. Im krótszy czas do mojego przyjazdu tym większe ryzyko, że mogę nie zebrać kompletu załogi. Więc ze strony organizatora potrzebuje zapewnienia pokrycia kosztów podróży w obie strony w maksymalnym stopniu. Jeśli będę miał gości na blablacar to odliczymy to od całkowitych kosztów podróży. Dla orientacji mój kamper na razie pali ON i na razie 10l / 100km więc łatwo policzyć, że koszty podróży 100km wynoszą około 40PLN x 2 w dwie strony. Aktualne ceny paliw w mojej ulubionej stacji warszawskiej i ciekawej lokalizacji dla kampera Stacja Wola Park . Alternatywnie Ogólnopolskie ceny paliw . Piszę "na razie" bo pracuję nad ceramicznym kolektorem wydechowym który by mógł zasilać kampera w parę wodną i nad kamperem hybrydowym na sprężone powietrze i prąd o czym piszę w poście Można mi nadmuchać Wtedy ceny mogą się zmienić.

Może też zdarzyć się tak, że mam drugie spotkanie niedaleko albo w bok i możemy koszty paliwa rozliczyć proporcjonalnie. Jeśli odstęp pomiędzy spotkaniami nie jest dłuższy niż tydzien to sam dokładam wszelki staran by spotkania odbyły się za jednym zamachem jedno po drugim. Im dłuższy odstęp tym większa szansa, że całość może się nie odbyć w jednej turze. Oczywiście chętnie wspomagam i jestem otwarty, że to Wy dołożycie staran by ktoś z Waszych Znajomych zorganizował takie drugie i kolejne spotkanie u siebie po spotkaniu w pierwszym miejscu. Z drugiej strony by spotkanie nie straciły na jakości i ze względu na różne okoliczności życiowe i czas potrzebny na delektowanie się życiem jestem w stanie spędzić łącznie w podróży do 3 tygodni i przeprowadzić 5 spotkan. Oczywiście wszystko jest negocjowalne. Jak coś się zmieni to dam znać tutaj.

Nagrywanie - ogólnie preferuję spotkania nagrywane i fotografowane ale niech to robi jedna oddelegowana osoba. Ja chętnie wszystkim się dzielę i odpowiadam na wszystkie pytania głośno i wyraźnie natomiast chodzi o to by nie robić sztucznego zamieszania i byśmy wszyscy mogli skupić się na meritum czyli jak robić odwrotnie by żyć ciekawie, zdrowo i na luzie. Wszelkie selfie i tym podobne po spotkaniu. Najczęściej zostaję w danym miejscu kilka dni. W końcu kamper zobowiązuje :) . Staram się też przyjechać dzień lub dwa wcześniej. Zależnie od atrakcji.
Projektor bardzo ułatwi spotkanie. Mam prezentację, dynamiczną, na żywo z przykładami więc warto wg mnie by taki projektor był na sali. To będzie dobry czas na rozgrzewkę - 15 minut. A potem chętnie odpowiadam na wszelkie pytania. Nie ma pytań bez odpowiedzi. W końcu jestem konsultantem.

Po spotkaniu nie oczekuję jakichkolwiek prezentów lub kwiatów. Jak już do Was przyjeżdżam, to sama możliwość ciekawych sytuacji i interakcji z Wami jest dla mnie wystarczająca.

To tyle z ram organizacyjnych. Myślę, że to wystarczy byście mieli pogląd na to, że spotkanie ze mną jest łatwe i dostępne. Prawdopodobnie odwrotnie.

Aha - odwrotne spotkanie zaczyna się od momentu wyjazdu z miejsca w którym aktualnie przebywam i trwa aż się skończy. Jeżeli muszę gdzieś dojechać i wrócić, to pamiętajcie, że jeżeli ktoś podróżuje na tej samej trasie, to może bez problemu spędzić ze mną kilka godzin w kamperze kontynuując dyskusję. Nie ma takiej gwarancji, ale dobrze być na taka możliwość przygotowanym :-) Zapraszam do odwrotnej podróży.

Jestem w trakcie tworzenia mapy miejsc gdzie mnie zapraszacie.
Jak to zrobić wspólnie współdzieląc mapę online, byście mogli dopisywać swoje propozycje?

Wpisujcie proszę swoje propozycje tutaj:

http://bit.ly/KamperWMiescie_Kontakt

sobota, 26 września 2015

Kamper i ... wywiad.

Zapraszam do obejrzenia wywiadu nakręconego podczas festiwalu Dni Pokoju w Dąbrówce.

https://www.youtube.com/watch?v=lgRzL0SpcfA

Dziękuję Andrzej Bazgier za przesympatyczną rozmowę i za zmontowanie materiału.

https://www.youtube.com/watch?v=lgRzL0SpcfA




piątek, 18 września 2015

Kamper i ...parking

Mieszkam w parku.
Marzyłem o tym od dzieciństwa.
Zawsze czysto, uprzątnięte, trawa przystrzyżona, cicho, zielono i przestrzeń jak okiem sięgnąć.

Lubię PARK-ING skrót od park living :D

https://pl.wikipedia.org/wiki/Parking

Prawdopodobnie kiedyś w początkach motoryzacji jeździło się za miasto samochodem do parku i miejsce koło parku albo ta czynność jazdy została nazwana "parking".

A koło mnie w ciągu dnia czasami przyjdzie ekipa od slackline, jogi śmiechu, acrojogi, spacerują ludzie z psami albo po prostu leżą na kocyku. Obserwuję park cały dzień jak się budzi a potem idzie spać. Living in the park.
Rano witam około 9 pędzących do pracy i pod wieczór pytam jak minał dzień. Dzień w dzień.
Niektórzy przystają, zagadują. Dzień miło się toczy.

kawka, herbatka, soczek, ziółka, obiadek, leżaczek
książka, net, pogaduchy albo milczenie i cudne zachody słońca...

Zapraszam na parking:
https://www.google.pl/maps/@52.2146426,21.0012338,19z

adres Leszowa 0

Chętnie poznam inne przyjazne miejscówki blisko parku. Napiszcie w komentarzach gdzie warto przycupnąć i cieszyć się park-ing-iem :)


http://bit.ly/NicNieRobic

wtorek, 15 września 2015

Kamper i... wymiennik

Żyję głęboko w ekonomii dzielenia się (sharing economy). To esencja mojego kamperowego radosnego stylu życia z ludźmi. Żeby nie tracić czasu na domysły co kto potrzebuje postanowiłem to spisać w formie postu w moim blogu - listy. Może to ułatwi nam wzajemne dzielenie się i spotykanie.

Wymienię się:

za (dam):
- rozmowy/opowieści (spotkajmy się lub hangout/skype/telefon np spacerowo na żywo lub na łączach)
- porady/konsulting/wskazówki business/life i kamperowe (spotkajmy się / hangout/skype/telefon np spacerowo)
- wspólny spacer real lub telefon/skype
- książki (pożyczę lub wymienię , może być pdf/epub/mobi)
- zaopiekuję się mieszkaniem na czas wyjazdu (podlewanie, zwierzęta coś na zasadzie trustedhousesitters :)
- nocleg w mieście (90% czasu Warszawa ale chętnie gdzieś pojadę :)
- obiad/jedzenie/deserek
- soczek świeżo wyciskany (przynieś owoce i warzywa)
- czas
- prąd (możesz doładować telefon/powerbank w podróży)
- masaż
- pobyt w #StrefaIdylla (nic-nie-musimy, nic nie robimy...) mobilnie i stacjonarnie ... temat się rozwija :) napisz , zobaczymy gdzie jestem i czy kamperuję czy żegluję

na (potrzebuję):
- wskazówka/podpowiedź ciekawego miejsca parkingowego w mieście i nie tylko (bliskość)
- pranie od czasu do czasu
- prysznic głównie w sezonie zimowym ale nie tylko
- udostępnianie postów, like, follow, share ( faceebook / twitter / instagram / youtube / google+ )
- prąd (przewodem na przedłużaczu np z parteru/1 piętra lub podładowanie powerbanku-akumulatora przenośnego w mieszkaniu z gniazdka w trakcie picia herbatki/prania)
- paliwo ON (ewentualnie olej spożywczy świeży lub używany, olej opałowy)
- pomysły na tańsze przejazdy (alternatywny napęd lub pomoc w jego konstrukcji)
- podziel się inspiracja/hack/spryciarz/how-to-do np na wilgoć, wodę, na robienie czegoś inaczej w życiu itp
- współdzielenie kosztów przejazdu (mój profil na blablacar)
- pomoc przy rozwijaniu Osada Idylla (budownictwo naturalne, mała architektura, sauna, porządki, pilnowanie posezonowe, warzywniak, pomoc przy spotkaniach itp)
- pomocy przy prowadzeniu Akademii NicNierobienia #StrefaIdylla Osada Idylla
- bakalie
- warzywa i owoce
- konfitury/powidła/dżemy własnej produkcji
- olej kokosowy
- świeczki, zużyta stearyna z niedopalonych świeczek
- masło osełka lub klarowane
- jajka kurze i przepiórcze
- nocleg szczególnie w sezonie zimowym
- suszenie prania
- świeża woda (myślę nad osuszaczem i wykraplaczem wody i podgrzewaczem/klimatyzatorem w jednym na bazie pompy ciepła na powietrze...)
- post gościnny na blogu / videowywiad / odcinek videobloga
- zdjęcia kamperów w mieście
- woda muszynianka
- gaz do butli lub napełnienie butli
- masaż
- sprzątanie
- naprawy/przegląd
- wskazówka/podpowiedź wysokiego zadaszonego miejsca w mieście
-  porady/konsulting life i kamperowe (na żywo lub hangout/skype/telefon np spacerowo) - tipy, sposoby, tricki, ułatwienia
- mycie szyb ;-)
- pieniądze też ale na końcu


extrasy extra możliwości:
- objazdowa kuchnia w dowolnym miejscu w Warszawie, na Mazowszu. Jeśli wyprzedzeniem to i mogę podjechać gdzieś w Polsce i nie tylko :D - ostatnio dostałem zaproszenie do Hiszpanii, Francji, a co :)
- wycieczka mobilnym domem (miejsce na wycieczce, rejsie barką, jachtem, katamaranem itp)
- spotkanie z zainteresowanymi osobami większą grupą

https://www.facebook.com/events/876690222386473/ - tu bywam w sezonie czyli od początku wiosny i staram się do konca jesieni z przerwami

http://wymiennik.org

https://www.community-exchange.org/eventlist.asp?uid=WSWW1836 Moje konto na wymienniku :D

grupy foodsharingowe:
https://www.facebook.com/groups/115003368674305/ Warszawa
https://www.facebook.com/groups/425425647588585/ Śląsk

Coby tu jeszcze się móc wymienić?

poniedziałek, 14 września 2015

Kamper i... airbnb

Na popularnym serwisie noclegowym zamieściłem ofertę mojego kampera.
https://www.airbnb.pl/rooms/703948

Cieszę się, kiedy goście odkrywają uroki miasta z innej perspektywy. Bo kamper zmienia perspektywe nie tylko na miasto.

Do zobaczenia :D

czwartek, 10 września 2015

Kamper i ... prąd

To jest rozwinięcie tematu prądu o którym pisałem 3 lata temu:
http://kamperwmiescie.blogspot.com/2012/03/prad-w-miescie.html

Laptop i pozostała elektronika (Telefon, Aparat, Tablet) : - uczelnie, biblioteki, gniazdko 12V, znajomi, centra handlowe to gdy jestem w mieście gdzie przebywam obecnie 90% czasu, więc to nie problem.
Acha przypominam, że mam naprawdę dużo czasu, więc to i tak robię przy okazji. Wszystko u mnie zmierza ku ultrabookowi-tabletowi i jakiś zwykły telefon do dzwonienia.

Z pewnością przydałby się prąd do przenośnej pralki 300W coby memłała. Pralki używałbym w sezonie więc pociągnęłaby na panelu fotovoltaicznym z akumulatorem. Temat prania to osobna sprawa o której pisałem w poście o praniu

Życie zgodne z naturą
Wyjazd
Ładowanie
Oświetlenie LED
Obieg wody
Wyciąg

Takich rzeczy jak piekarnik, żelazko, suszarka, grzałka, czajnik elektryczny, grzejnik olejowy, 100W żarówki, mikrofala, zmywarka, płyta elektryczna, wielka lodówka (mam małą ale używam jako szafki), telewizor u mnie brak więc prąd nie jest takim problemem jakby się mogło wydawać. Są kampery wyposażone w piekarniki i nawet zmywarki ale to i tak na postoju po podpięciu się do prądu 220V.

Ciekawym rozwiązaniem jest klimatyzacja na prąd podłączona do solarów - to mógłbym mieć bo to idealne połączenie na upały - jest gorąco to jest prąd to i działa klimatyzacja.

Jako że jestem wegetarianinem a czasami i witarianinem to posiadam tłoczarkę, która ma 250W i ciągnie na akumulatorach i przetwornicy, tym bardziej, że pracuje 2 x 10minut dziennie i to nie codziennie. Najchętniej skonstruowałbym ręczną lub nożną albo bezpośrednio na wiatr z przekładnią. Do pieczenia chleba konstruuję piecyk rakietowy metalowy przenośny (albo wbudowany...). Będzie z lekkim posmakiem wędzonym ten chlebek.

Czasami zamiast oświetlenia używam świece zapachowe o których pisałem http://kamperwmiescie.blogspot.com/2015/01/kamper-i-swiece.html

Ciekawe to, że zamiast nadmiaru prądu mam dodatkowe egzotyczne miłe zapachy :)

Takie naszło mnie oświecenie w temecie prądu.

A teraz szykuję się z tymi wnioskami do budowy kampera opensource.

środa, 2 września 2015

Można mi nadmuchać! Czyli kamper na... powietrze

Zbliża się zima. Pora zbierać... powietrze!

Kiedyś zbierało się drewno do pieca, potem paliwo lub na paliwo by jechać na południe za słońcem.
Zbliża się moment napędu pneumatycznego lub hybrydy spalinowo-elektryczno-powietrznej, który będzie napędzać kampera.. o silniku pneumatycznym na sprężone powietrze.

Tak więc koszty dojazdu +

100pln na kasze lub mąkę i warzywa na każdym bazarku po godzinach, trochę ziaren na kiełki.

Zima 2.0 - zapraszam do kontaktu.

Zbieram... nie, nie drewno ani węgiel tylko ekipę na wesołą zimę nad Śródziemnym.

Start 7 stycznia 2016.
Powrót 29 luty 2016 +/- 2 tygodnie :D
link do wydarzenia:
http://bit.ly/Można_Mi_Nadmuchać_Zima_2zero

ps przydałby się jeszcze rower pneumatyczny...

Do poczytania:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_pneumatyczny

filmiki:
https://www.youtube.com/watch?v=eXIsN0WElik
https://www.youtube.com/watch?v=FA3nSL_b5cI !!!!!!!!
https://www.youtube.com/watch?v=5MI3_AUsmZo butle
https://www.youtube.com/watch?v=lyS7GwDoQdE na parę wodną
https://www.youtube.com/watch?v=64gtRWUpk5U

wtorek, 14 lipca 2015

Kamper i... kontakt

Jak się ze mną skontaktować? To bardzo proste :)
Na tej stronie znajdziesz różne formy kontaktu ze mną. Wybierz najlepiej Ci pasującą.
Krótszą, dłuższą. Na żywo, internetowo, literkowo albo rozmownie. Na pewno coś znajdziesz pasującego dla Ciebie i Twojego rytmu.
Chcesz się przejechać na wycieczkę kamperową? Chcesz http://bit.ly/NicNieRobic ?
Dołącz :) Wcześniejsza emerytura dla każdego. Bez pozwoleń i niczyjej łaski.
Żyję po swojemu.

Będzie mi bardzo miło jak zostawisz kontakt i kilka słów od siebie:
http://bit.ly/KamperWMiescie_Kontakt

inne formy kontaktu bezpośrednio ze mną ustawione w kolejności mojej preferencji:
mail: witold.zbijewski@gmail.com napisz po prostu jaki masz problem, zobaczymy co da się zrobić :)

bezpośrednio messenger na fb:
http://m.me/witold.zbijewski
http://m.me/KamperwMiescie

grupa #kamperopensource - budujemy mobilny dom dla młodego emeryta (na facebook) hardware i software:
http://facebook.com/groups/1095821153781949/

w ten sposób można obserwować co u mnie:
facebook/witold.zbijewski profil prywatny, zapraszam

youtube zapraszam do subskrypcji kanału

wydarzenia facebook subskrybuj, to się spotkamy w Twoim mieście

google+

skype witold.zbijewski - zadzwoń, pogadamy albo na żywo albo w wersji opóźnionej/przesuniętej

twitter

GG: 60132 bardzo rzadko korzystam, najlepiej napisz maila, że coś tu wysłałeś

zaproszenie
wymiennik

W dziale "SUPPORTALIA - MOJE PROFILE TU I TAM" znajdziesz linki do moich profili w różnych wspomagających mnie serwisach ekonomii współdzielenia - sharing economy, dzięki którym można swobodniej emerytować za życia... za młodu. Również zapraszam.

poza tym:

RELAXALIA

  • mobilna Oaza Idylla w Warszawie tu bywam jak jestem w Warszawie, chętnie w innych miastach też, czekam na propozycje :)
  • Idylla Sailing od czasu do czasu organizuję tygodniowe rejsy, emerycki rejs dobrego życia :)
  • Osada Idylla :)

zawsze chętnie porozmawiam, telefon mobilny (nju): osiem osiem dziewięć pięć dwa dwa siedem cztery cztery 8/8/9 5/2/2 7/4/4, dłuższe rozmowy preferuje wieczorami po 21, wyślij sms to oddzwonię :) jak nie odbieram to znaczy, że nie mogę odebrać, oddzwonię w wolnej chwili :)

smsowanie tylko w ramach potwierdzeń, dłuższe wymiany wolę mailem :) chyba, że ktoś poleci mi dobry działający tablet/duży smartfon z działającą baterią i w miarę pełną klawiaturą na 10 palców :)

a czyż nie przyjemniej się po prostu spotkać? :) przyjedź, porozmawiamy

zobacz jeszcze to:
http://lifetramp.com/mentors/813-witold-zbijewski

Mam naprawdę dużo czasu a odwiedza mnie średnio tylko 1 osoba w tygodniu czasami 1 na dwa tygodnie... ale są i takie chwile kiedy



czwartek, 19 marca 2015

wtorek, 10 marca 2015

Kamper i.. Wiosna

Kiedy w ciągu dnia w cieniu jest 10 stopni w kamperze, rozpoczyna się wiosna. W tym roku to 10 marzec.
Zima w tym roku była ciemna i umiarkowanie chłodna.

W lekko lepszym kamperze i z dobrą miejscówką szło nawet zimować ale z drugiej strony po co? Przecież i tak lubię różnorodność a powyżej 100 dni rocznie i tak nie daję rady bo żegluję, spaceruję i odwiedzam. Ale świadomość schronienia jest :) Słonecznej Wiosny!

Witarianizm

Jesienne szarugi i wiosenne przebudzenie to czas kiedy nie wskazany jest nadmiar wilgoci w kamperze. A wilgoć bierze się z gotowania (poza tą która powstaje przy oddychaniu, kąpielach i wychładzaniu kampera po grzaniu...)

Dobrym rozwiązaniem na ten czas jest gotowanie pod pokrywką i/lub witarianizm czyli po prostu jedzenie surowego. Nie, nie chodzi o mięso bo jestem wegetarianinem tylko o surowe inne rzeczy bez gotowania. Orzechy, nasiona, warzywa, owoce, sery, śledzik czasami.

Do surowej diety bardzo przydaje się kiełkownica, która z różnych nasion robi cudowne pożywne cuda bez gotowania :) Cieciorka, fasolka mung czy soczewica dla przykładu

Cudownym uzupełnieniem jest wyciskarka do soków. Co prawda jest na prąd ale potrzeba zaledwie 250W na max 15 minut więc pociągnie z przetwornicy 300/500. Mam też agregat. Więcej o prądzie znajdziesz we wpisie o prądzie.
Są wyciskarki ręczne duże i małe albo gotowe soki wyciskane. Alternatyw jest trochę.

Szukam sposobu na pieczenie chleba - może w dużym garnku albo jakiejś formie żeliwnej bezpośrednio na gazie. Albo skonstruuje mały piec rakietowy przenośny albo wbudowany na drewno i będąc poza miastem bym sobie piekł na żywym ogniu. Coraz bardziej jednak przekonuje się po prostu do niejedznia chleba, a jak się nie je to i nie trzeba piec :) Smoothie i szejki są w sam raz. A chleb od czasu do czasu można po prostu kupić a placka upiec na patelni.

Witarianizm idealnie pasuje do kampera i do zdrowia :) Więc kamper jest zdrowy i kropka.

niedziela, 8 marca 2015

Kamper i... edukacja

Rośnie nowe pokolenie.. już oficjalnie w bajkach dla dzieci i to obok policji. Noc na parkingu. Lekcje samowystarczalności od małego. Dżungla miejska i wyskok nad wodę.
Poznawanie życia w drodze. Esencja wolnej edukacji... domowej i... kamperowej.
Edukacja kamperowa. Zaczyna się sezon. Zapraszam.

sobota, 7 marca 2015

Kamper i... pranie

Dzisiaj opiszę jak sobie radzę z praniem. Specjalnie nie piszę z pralką tylko z praniem. W kamperze dałoby radę zainstalować np taką pralkę:


Hyundai 250W do której wlewa się ciepłą wodę podgrzaną na gazie bezpośrednio lub z bojlera na gaz. Pociągnęłaby na przetwornicy bezpośrednio z akumulatora kabinowego, który doładuje się solarami lub w czasie jazdy. W sumie w trakcie jazdy też można, nawet lepiej bo trzęsie ;-) To ma sens szczególnie w podróży i w sezonie ciepłym kiedy wszystko szybko schnie. Tak prał kiedyś Tony Halik

W mieście dochodzą możliwości prania w pralniach samoobsługowych, których liczba z roku na rok na szczęście rośnie np:
Warszawa:
http://www.polska.blanc-lys.com/
http://supra.waw.pl/index.php/cennik/pranie-samoobslugowe
http://www.pralniasamoobslugowa.com/ działa od 2000r !!
http://www.pralniaspeedqueen.waw.pl/
✔ul. Jana Nowaka Jeziorańskiego 44(Gocław)
✔ ul. Żeromskiego 1 (Bielany)
✔ ul. Korkowa 159 (Marysin Wawerski)
✔ul. Tamka 29, róg Kruczkowskiego (Powiśle)

Tu dopisuję kolejne jak się pojawią.
Dzieje się! Polska staje się krajem dla kamperowców ;-)
Lista pralni samoobsługowych w miastach w Polsce poniżej:

O np w Krakowie: http://pepepralnia.pl/ x 3 !!
i sympatyczna knajpko-pralnia http://www.franiacafe.pl/
I Szczecin gród Gryfa polecam http://pralniapolonia.pl/ jest wifi i suszenie a w kamperze wiadomo lepiej mieć suche :)
Wrocław http://pralnia.samoobslugowa.eu/pralnia-wroclaw.html
Poznań http://www.lavami.pl/ zarówno stacjonarnie jak w i wersji mobile.
http://pralnia.samoobslugowa.eu/pralnia-poznan.html
Gdańsk http://pralnia.samoobslugowa.eu/pralnia-gdansk.html
Toruń http://pralnia.samoobslugowa.eu/pralnia-torun.html
Gdynia http://pralnia.samoobslugowa.eu/pralnia-gdynia.html
Zakopane http://pepepralnia.pl/nowotarska-zakopane
Łódź http://www.czystasztuka.pl/ http://fb.com/CzystaSztuka
jak znasz jeszcze jakieś w Polsce to daj znać w komentarzu. Dzięki.
Bydgoszcz?
Lublin?
Rzeszów?
Katowice?
Bielsko Biała?
Olsztyn?
Białystok?
Kielce?
Koszalin?
Gdzie jeszcze jest potrzebna pralnia samoobsługowa by można było sobie swobodnie kamperować po Polsce bez pralki i bez zmartwień? Zawsze sucho zawsze czysto zawsze pewnie ;-)

Zaletą pralni samoobsługowych jest samoobsługa, cena i suszenie. W Blanc'u i Polonii jest jeszcze wifi :) W wersji mobile bez wersji stacjonarnej raz prałem koszulę i spodnie od garnituru jak się szykowałem na eleganckie wyjście. Tego typu pralnia działa niezależnie gdzie mieszkasz. Adres się nie liczy :) Można odebrać w innym miejscu i przy okazji poznać ciekawe osoby. Bo ktoś kto prowadzi biznes mobilny jest napewno ciekawą osobą :)

Są też pralniomaty ale nie ma w nich opcji prania podstawowego na kilogramy. Jeszcze nie ma. Ale wierzę, że z czasem się to pojawi. Więc możliwości się poprawiają.

Jak jestem na rejsach które organizuje http://IdyllaSailing.pl to też w portach co lepszych są pralki samoobsługowe więc to nie problem. 10-12pln i po sprawie.

Chodzi tylko o to by przed zimą wyprać sobie na zapas na 3 miesiące i mieć gdzie to wszystko trzymać. Głównie chodzi o suszenie. Oczywiście warto pojechać po prostu na południe Europy i wtedy z suszeniem nie ma problemów :)
Bielizna wiadomo - na bieżąco :)
Np pojechać na zimę na południe i tam w portach nad morzem też są pralki, te same co używam latem jak jestem na rejsach... Lato cały rok...

Pralnie samoobsługowe otwierają też możliwość dla turystów którzy Ciebie odwiedzają w ramach couchsurfingu czy airbnb o czym napiszę przy okazji jeśli będą pytania.

Jakby tak kompleksowo podejść do prania to ważne jest jeszcze: dieta, naturalne antyperspiranty, odzież termoaktywna i bezstresowe życie. Co wpływa na długość okresu międzypraniami i potliwość. Ale to już osobna bajka jedzeniowa. I tak doszliśmy od prania do odżywiania pranicznego... Odżywianie praną. Temat bardzo pasuje do kampera więc będę eksperymentował.

Świat miast się zmienia na lepsze dla kamperowca takiego jak ja. Ciekawe co będzie za kolejne 3 lata :) Doszły mnie słuchy o sieci społecznościowej prania - u prawie każdego przecież pralka stoi i się, że tak to nawę - kurzy czasami. A takich w potrzebie jak ja jest więcej :) http://www.wired.com/2013/09/concept-a-service-that-pays-you-to-wash-your-neighbors-underwear/

W ramach eksperymentu napisałem na wymienniku i w poście wymiennik, że chętnie wpadnę na pranie i jeszcze tak czysto to nie miałem z ciuchami :) W sumie można pójść #odwrotnie w innych kierunkach jeszcze: społecznościowa wymiana czystych ubrań albo wogóle chodzić bez ubrań. Jak ja się cieszę, że mam "problem" z praniem - można tyle wymyślić i poznać tyle ciekawych osób :)

W domu pralka stałaby jak stoi i 20 lat i można nie zauważyć zmian jakie zachodzą naokoło.
Podobno teraz AGD ma tendencje do psucia się dokładnie po 5 latach więc wolę sobie wynajmować pralkę na prania. Pralka 1000pln, prąd, proszek i 1m2 mieszkania oraz woda i ścieki. To ja wolę swoją niezależność po swojemu. I mobilność!

Wyszedł mi z tego całkiem długi post. Pisałem o praniu kilka lat temu a tu proszę jakie możliwości się pojawiają.  http://kamperwmiescie.blogspot.com/2012/03/pralka-i-pranie.html

Kiedyś miałem taką odpowiedź na pytanie: gdzie teraz jest Twój dom?
Odpowiadałem: tam gdzie robię pranie.
Coś w tym jest.

Zawsze czysto, zawsze pewnie, zawsze elastycznie :)
Dużo o praniu na forum kamperowym, które polecam: http://www.camperteam.pl/forum/viewtopic.php?t=19918

Jeśli spodobał Ci się mój pomysł na życie, to dam się zaprosić na pranie. Gdzie mieszkasz?

Bądźmy w kontakcie to dowiesz się jak buduje kampera opensource dla każdego:
http://kamperwmiescie.blogspot.com/2015/10/kamper-i-opensource.html

Dzięki.

wtorek, 24 lutego 2015

Kamper i ... internet

Teraz z internetem w kamperze nie ma problemu bo jest:

- wifi na uczelniach
- wifi w bibliotekach
- wifi miejski z latarni
- prepaid lub własny abonamentowy w smartfonie lub poprzez router albo darmowy aero (update: doszło do tego, że mobilne LTE 25GB / miesiąc jest za 30pln... stan na 01.2016)
- wifi w wielu różnych miejscach: kafejki, stadion, akademiki
- wifi na stacji benzynowej
- wifi w pralni samoobsługowej
- znajomy z routerem
- wifi w sklepach: carefour, rossman
- wifi w centrach handlowych
- wifi w miejskim autobusie
- raz korzystałem z wifi za popularnym przewoźnikiem autobusowym jadąc blablacar :)

Nie raz parkowałem pod miejskim albo miałem blisko na spacer. W ładne ciepłe wieczory aż miło posiedzieć na ławeczce i popodglądać co w wielkim świecie widać i słychać ;-)

Kamperowe życie jest stworzone do mobilnego internetu. Albo internet do mobilnego życia.

Zaczyna się wiosna i wyjazd z miasta i internet to też już żaden problem. Wiele widać reklam internetu domowego. Za to internet poprzez smartfon/router LTE zasilany panelami słonecznymi albo doładowywany z alternatora kampera to już standard.

Witamy w świecie mobilnym.

sobota, 21 lutego 2015

kamper i... Twój potencjał

Zainspirowany tekstem http://michalpasterski.pl/2014/10/kto_ukryl_twoj_potencjal/ chcę przyznać, ze kamper jest bardzo dobrym narzędziem odkrycia siebie.
Znika strach o przetrwanie, o rachunki, o wyspanie. Życie zwalnia a ciało się regeneruje. Mamy zdolność do autoregeneracji, trzeba tylko na to pozwolić. Minimalny okres detoksu by odzyskać energię to 3 tygodnie do 2 miesięcy. Z tą myślą, że po tym okresie nic nie muszę. To zaczyn.
Sugeruję oszczędności na mniej więcej pół roku życia i rozpoczęcie procesu regeneracji na wiosnę - jeśli chcesz do tego pomocy kampera i ma być to przyjemne doświadczenie.

Co możesz zrobić już teraz?
Poczytać bloga. Posprzedawać duperele. Zainteresować się wynajęciem swojego mieszkania. Na decyzję o sprzedaży przyjdzie czas jak się jako tako zregenerujesz. Zainteresować się dietą. Przyjrzeć się swoim kontaktom. Kolejna wiosna za miesiąc :)

poniedziałek, 16 lutego 2015

Kamper i... po kolędzie

W mieście w końcówce karnawału chodzą księża po kolędzie. Pod który kościół podjechać? Czy zajrzy do mnie ksiądz?

czwartek, 12 lutego 2015

Kamper i... wóz drzymały

Drzymała miał problem ze zbudowaniem sobie domu. Nie pozwalały mu na to władze. Cała historia http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Drzyma%C5%82a
Co ciekawe Michał Drzymała bawił się w crowdfunding tylko bez internetu i przelewów internetowych.
Czym się różnią tamte czasy od dziś?
A gdyby tak zbudować duży kamper na ziemi co jest w ciągłej naprawie i nie jeździ. 
No taki z 200 m2 z drewna, słomy i gliny i koła z boku?

Pod jakie prawo by takie coś podlegało? Bez fundamentów a zamiast silnika piec rakietowy...

Takie coś mi się marzy w http://osadaidylla.blogspot.com

Kto chętny na zrzutkę?

poniedziałek, 2 lutego 2015

Kamper i... dzień niedźwiedzia

2 luty to arytmetycznie środek kalendarzowej zimy. Z mojego punktu widzenia to do cieplejszych dni zostało jedno duże pranie tzn mam zapas czystych rzeczy na 1.5 miesiąca więc to już nie problem do wiosny. Chodzi o suszenie najbardziej. Dni znacząco dłuższe i zdarzają się bardzo słoneczne poranki. W tym roku zima bardzo łagodna i pojawiła się realna możliwość zimowania w kamperze byle zdaszone i osloniete od wiatru..

sobota, 10 stycznia 2015

Kamper i ... życie

Równolegle do wywiadu w temacie finansowym (z którym sobie poradziłem a od Marcina dostałem garść kolejnych porad,..) zrobiłem wywiad radiowy o stylu życia.

O wyborach jakich dokonałem dzięki odkryciu możliwości kampera. Był taki czas, że kamperem parkowałem pod pracą i nawet zrobiłem parapetówkę tamże. Ech to był fajny czas a po nim nastał tylko lepszy jak zorientowałem się, że do mieszkania wracam tylko spać. Więcej w reportażu.

http://www.polskieradio.pl/9/325/Artykul/1348715,Praca-w-korporacji-niepotrzebna-do-zycia

Proszę podziel się swoimi wrażeniami i pytaniami.

czwartek, 8 stycznia 2015

Kamper i ... Prosty rachunek

W Dzień Dobry TVN ukazał się reportaż Marcina Iwuca specjalisty od finansów bardzo osobistych z moim udziałem. Program ma charakter edukacyjny, kilka porad sam wprowadziłem wcześniej min sprzedaż nierentownego mieszkania i zrobienie sobie dokładnego budżetu. Marcin dał nowe światło na kilka aspektów których nie brałem pod uwagę i wymieniliśmy się poglądami na niektóre sprawy.

Co do pracy na etacie o której mowa na końcu - zawsze jest taka możliwość ale staram się iść w zupełnie innym kierunku. Bezpieczeństwo daje mi świadomość ile tak naprawdę do życia wystarczy. To doświadczenie daje mi przestrzeń do eksperymentowania w życiu. Może się komuś przyda jako inspiracja co można robić.
Potrzebowałem takiej porady 2-3 lata temu, teraz sytuacja na rynku mieszkaniowym się poprawia a ja dostałem ciekawa lekcję od życia.

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/ma-cztery-mieszkania-i-mieszka-w-kamperze,154309.html

https://www.facebook.com/finansebardzoosobiste/posts/759312070826375

http://kafeteria.tv/Gdzie-sa-GRANICE-oszczedzania-Dobrze-sie-czuje-kie-dwFjZAEPsry

http://www.wykop.pl/link/2323576/jak-mozna-zyc-tanio-witold-rzucil-prace-i-zamieszkal-w-camperze/

Pojawia się mnóstwo pytań i sugestii za które serdecznie dziękuję. Odpowiem od razu na najczęściej pojawiające się pytanie: tak 7 do 8 miesięcy rocznie mieszkam w kamperze w Polsce i korzystam z dogodności miasta. Za to praktycznie jestem na wcześniejszej emeryturze, czyli robię co chcę, kiedy chcę i z kim chcę, mam zdrowie i czas.

Z chęcią odpowiem i doprecyzuje różne Wasze wątpliwości. Na blogu opisuję sobie różne rozwiązania, przemyślenia, zamienniki i zapraszam na herbatkę do kampera na wiosnę.
Zapraszam do dyskusji.

Dalszy ciąg historii i moje podejście do życia w następnym poście:
http://kamperwmiescie.blogspot.com/2015/01/kamper-i-zycie.html