Rzeki w Polsce są dzikie. Zieloność. Naturalność. Kilka kilometrów za miasto. Roślinność aż oczy bolą. Gęsto, parnie i żywo. I kamper zaparkowany nad brzegiem. Baza. Schronienie. Zapas energii. I oaza suchości. Namiastka trwałości i zaplecze. Samowystarczalności sprzyjają ryby i łąka. Gdzieś w lesie grzyby. Kiełki, mąki i zapałki. Głodówka w takim klimacie byłaby naturalna bo obfitość zionie z każdego kąta. Homo riverus. Nagość. Zioła, mięty, napary. I cisza nocą i rosa. Samotność. Ognisko, glina i własny chleb. Wszystko w odległości kluczyka. Solary i wiatrak chulają. Będzie energia na powrót. A co to jest powrót? A może to jest powrót? A może spłynąć w dół? Do rozlewisk? Czasami spotkany spływający. Pozdrowienia i wieści. A potem znów cisza. Dni coraz krótsze. Pełnia a potem ciemność przenikliwa. Rytm. Stałość a jednak zmiana. Permanetna. Tylko nurt stale się przesuwający. Dziki. Zdążyłem sobie przypomnieć jak to jest. U źródeł. Niedaleko. Gotowy. Połączony. W przepływie. A rzeka przepływa przez miasto... i wracam dziś kamperem do miasta . Mój dom jest i tu i tu #kamperwmiescie. Niestety jeszcze drogą asfaltową. W zapiskach koncepcyjnych #kamperopensource dopisałem, że chciałbym wracać rzeką.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 lipca 2016
sobota, 21 lutego 2015
kamper i... Twój potencjał
Zainspirowany tekstem http://michalpasterski.pl/2014/10/kto_ukryl_twoj_potencjal/ chcę przyznać, ze kamper jest bardzo dobrym narzędziem odkrycia siebie.
Znika strach o przetrwanie, o rachunki, o wyspanie. Życie zwalnia a ciało się regeneruje. Mamy zdolność do autoregeneracji, trzeba tylko na to pozwolić. Minimalny okres detoksu by odzyskać energię to 3 tygodnie do 2 miesięcy. Z tą myślą, że po tym okresie nic nie muszę. To zaczyn.
Sugeruję oszczędności na mniej więcej pół roku życia i rozpoczęcie procesu regeneracji na wiosnę - jeśli chcesz do tego pomocy kampera i ma być to przyjemne doświadczenie.
Co możesz zrobić już teraz?
Poczytać bloga. Posprzedawać duperele. Zainteresować się wynajęciem swojego mieszkania. Na decyzję o sprzedaży przyjdzie czas jak się jako tako zregenerujesz. Zainteresować się dietą. Przyjrzeć się swoim kontaktom. Kolejna wiosna za miesiąc :)
Znika strach o przetrwanie, o rachunki, o wyspanie. Życie zwalnia a ciało się regeneruje. Mamy zdolność do autoregeneracji, trzeba tylko na to pozwolić. Minimalny okres detoksu by odzyskać energię to 3 tygodnie do 2 miesięcy. Z tą myślą, że po tym okresie nic nie muszę. To zaczyn.
Sugeruję oszczędności na mniej więcej pół roku życia i rozpoczęcie procesu regeneracji na wiosnę - jeśli chcesz do tego pomocy kampera i ma być to przyjemne doświadczenie.
Co możesz zrobić już teraz?
Poczytać bloga. Posprzedawać duperele. Zainteresować się wynajęciem swojego mieszkania. Na decyzję o sprzedaży przyjdzie czas jak się jako tako zregenerujesz. Zainteresować się dietą. Przyjrzeć się swoim kontaktom. Kolejna wiosna za miesiąc :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)