poniedziałek, 13 lutego 2012

prąd w mieście?

Czy tego typu punkt da się wykorzystać do zasilenia kampera?
Co nieco można poczytać tutaj:
Tak naprawdę to prądu potrzebuję malutko – oświetlenie wieczorem no i rozruch ale mam 2 akumulatory.
Lodówkę mam na gaz i raczej do używania w upały czerwiec/lipiec. Zresztą w każdym sklepie jest lodówka a zapasy jak już mam to rzeczy suche a nie zimolubne.
Suszarki nie używam, tak samo żelazka a pralka samoobsługowa na zewnątrz raz na jakiś czas a ostatnio zacząłem praktykować pranie społecznościowe.

W zimę na 3 miesiące wracam do jakiegoś mieszkania albo wyjeżdżam tam gdzie słońce albo zapraszają mnie tu i ówdzie więc jak jest potrzeba to się podłączę.

Prąd to nie problem :)

Prąd teoretycznie potrzebny jest jeszcze do zasilania pompek obiegowych wody: mycie naczyń, mycie się, kran itp... tylko tak naprawdę to ile tej wody potrzeba.. a zacząłem więcej na basen i SPA chodzić szczególnie poza dużym miastem. To jeśli chodzi o kąpiele a o naczyniach pisałem już, że dumam nad biodegradowalnymi albo ćwiczę jedzenie surowego albo niejedzenie... Od jedzenia się już odchodzi... Zbiornik na wodę jest 100L ale z uwagi na właśnie prąd lepiej operować 5L baniaczkami ręcznie, przy okazji trochę gimnastyki jest i zawsze pewność, że świeża. :-)
Napewno nie trzeba mieć mieszkania by myć naczynia. Ale wracajmy do prądu bo o jedzeniu i wodzie pisałem w osobnych artykułach
Gdybym miał solary i współczesne akumulatory litowe to wogóle byłbym niezależny bo i laptopa warto naładować, telefon, aparat i zacząłbym się zastanawiać nad pralką. Wg mnie pralka bardziej potrzebna niż lodówka a spokojnie by się zmieściła pod stolikiem zamiast kolejnych szafek.
Więc solar rozwiązałby sprawę sprzęty elektryczne to możliwość ale nie mus. Właśnie - nie mus!

Co jeszcze na prąd? Nad kuchnią jest jeszcze wywiew ale to trzeba by było dużo gotować. Klimatyzacja?
Jakby tak puścić wodze fantazji to projektor, rower elektryczny, dron... po prostu coraz więcej urządzeń elektrycznych opartych o akumulatory. A docelowo kamper elektryczny... #kamperopensource . W sumie wolę się przemieszczać za słońcem lub chłodem niż stać w miejscu i się klimatyzować. Więc kamper elektryczny na prąd ze słońca to byłoby to. A w wersji pośredniej elektryczny doładowywany społecznie. Chętnie Cię odwiedzę. Zostaw kontakt do siebie :)

Ciekawą opcją byłaby taka siłownia rowerowa doładowująca akumulatory - przychodzisz do mnie jako gość i mi podładujesz tyle ile chcesz i sam miałbyś trochę ruchu i przyjemności z endorfin :) Albo ja przyjedżam do Ciebie :)
Mógłbym też stanąć nad rzeką i prąd wody doładowuje nas .
Wiatraczek? Hmm .. uzupełniłby gdyby było zachmurzenie. To jest też dodatkowa opcja.


A ja bardzo zwracam uwagę na to co muszę a co mogę i chcę :-)

Zapraszam i pozdrawiam elektrycznie