poniedziałek, 21 maja 2012

carpooling autostop i tanie podróże

Dzięki serwisowi http://carpooling.pl można znacząco obniżyć koszty
przejazdu na głównych trasach.

Tym razem w kwietniu i maju wziąłem na próbę wycieczkę zagraniczną.
Kamper został w mieście a ja pojechałem minikamperem czyli vanem bo
klienci chcieli szybko bez turlania więc nie było co się zastanawiać.

Cel Chorwacja, trochę pożeglować przed sezonem
Idee kamperowania w mieście przeniosłem na grunt tamtejszych miast i
odwiedziłem: Triest, Rijeka, Zadar, Sibenik, Vodice, Split,
Makarska, Dubrownik.
W tamtą stronę dołączyły dwie osoby a wracałem po tygodniu z
inną trójką.
Wyszło na to, ze trasa tam i z powrotem przy tylu osobach zwraca się
całkowicie i wszyscy są zadowoleni, a ja się szwendałem już tam na
miejscu niezależnie cały tydzień na spokojnie.

co ciekawe wracająca trójka była uczestnikiem
http://www.mistrzostwaautostopowe.pl co przyjrzę się w następnym
roku w którą stronę uda się ten konkurs

w kwietniu i maju jest wystarczająco ciepło by spać poza strefami
parkingowymi w różnych miastach, nikt mnie nie zaczepiał, nie
rzucałem się w oczy

Mariny z prysznicami otwarte, Lidle z zaprowiantowaniem i z toaletami
również :-)

Więc jedyny koszt wycieczki to tamtejsze szwendanie się na miejscu
1500km = 600pln (licząc 15 setek * 7spalanie * 6cena) bo jedzenie to
jak w domu :-)

Gdybym zabrał jeszcze jedna osobę w tamtą stronę to bym zszedł do
350-400 i mógłbym sobie odpuścić Dubrownik. Wystarczy raz zobaczyć i
styknie za to do Makarskiej riviery warto dojechać.
W Dubrowniku miałem już umówione osoby na powrót więc już
pojechałem ale nie chciało mi się ruszać z makarskich kurortów.

Kto ma busika/caravelke/sprintera może tak dobrać ilość osób, że cały
wyjazd byłby za friko.

Nic tylko jechać i nie martwić się ceną paliwa.

Dla porównania - http://www.retman.pl/index.php?go=przewozy&ckm=1 w
obie strony 444pln, w jedna 333.

Na pewno skorzystam z następnej okazji albo wręcz będę tworzyć okazje.

A Ty jakie masz doświadczenia w obniżaniu ceny przejazdu?
Podziel się z innymi.

czwartek, 19 kwietnia 2012

alma mater i parking?

Intensywny dzień i powrót do korzeni.

Studenci Studenckiego Koła Naukowego Coachingu zorganizowali konferencję:

http://www.skncoachingu.pl/konferencja-coachingu/inspiracje-biznesu/

Inne spojrzenie i dotarcie do przekonań, inspiracji, motywacji.... chwila refleksji.

Nowi wspaniali ludzie.... e tam nowi, po prostu jest sposobność poznać to poznaliśmy się. Oni przecież wcześniej istnieli i istnieją nadal więc jak mogą być nowi :-)Niebawem się zobaczymy w innych okolicznosciach

I wracając wieczorem spojrzałem nowym... e tam nowym... tym samym przecież okiem tylko z innymi filtrami i przekonaniami - spojrzałem na PARKING pod uczelnią.

Przecież tam można mieszkać 9 miesięcy w roku pod samym wejściem! A dam głowę... no dobra, mały paluszek ;-) że możnaby wjechać na parking uczelniany do środka i np. dostać przedłużacz więc może i dłużej niż te 9 miesięcy... co ciekawe na drugim zdjęciu jest punkt darmowego prądu 300m dalej i też parking!


 

Żart? Prowokacja? Przekonanie? Wygoda? Akceptacja? Koszty? Wolność? Ograniczenia? Wartości? Cele?

 

Wnioski są Twoje i dla Ciebie :-)

 

PS Konkurencyjne wydarzenie - spotkanie z Alexem

http://marketeam.pl/jak-zyc-lepiej-niz-dobrze-spotkanie-z-alexem/

http://alexba.eu/2012-05-29/rozwoj-kariera-praca/audycja-ze-mna-w-radiu-planeta-fm/

z powodu różnych fikołków i dwóch rzeczywistości PKP IC i IR odbyło się ale nie dałem rady dojechać. Do następnego razu :-)

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

kamperem na jachtostopingu

Dziś wybieram się na drugą część opowieści Patrycji

 

Relacja z poprzedniej części po części tutaj: http://www.zegluj.net/forum_zeglarskie/viewtopic.php?f=43&t=10689#p148041

 

No i oczywiście na Patrycjowym http://aroundtheworldpl.blogspot.com

 

A pogoda kwietniowa nadal mokra…

 

Kwiecień plecień wciąż przeplata trochę zimy trochę lata ;-)

czwartek, 12 kwietnia 2012

telewizja i kamper

pod wpływem bardzo dobry artykułu Arka
http://pasjavspraca.com/2011/03/02/chamsko-prosta-porada-jak-bys-szczesliwszym/
nie ma co pisać za bardzo więcej w temacie... nie mówiąc o kosztach
TV, abonamentu, prądu, kurzu, miejscu itd

telewizor w rzeczy samej nie zmieściłby się by mi w kamperze, filmów
inspirujących też się już naoglądałem ale lubie dobre kino jakis dobry
1 film w miesiącu to jak uczta ale jakby się tak głębiej zastanowić na
świadomie to wszystkie - mimo, że dobre i zaskakujące czasami - to są
o tym samym :-)
wyjść do kina, na festiwal, letnie kino lub w jakiejś remizie na wiosce :-)

najlepsze co można oglądać to rzeczywistość: zachody słońca, śnieg,
ruch liści, ludzi, natura, zieleń, błękit... po prostu rzeczywistość

technika próbuje na wszelkie sposoby zastąpić rzeczywistość: full HD,
stereo, virtual reality, kwadrofonia, rozdzielczość, efekty, kontrast,
jasność ... a natury i tak nic nie zastąpi... ona już to wszystko ma i
to na wyciągnięcie ręki

i nic nie zastąpi kontaktu z żywym człowiekiem, rozmowa, herbatka...
raz tu raz tam raz z tym raz z tamtym raz o tym raz o owym...

jak już nie możesz wytrzymać bez filmów to zapraszam na projekcję z
projektorza na ścianie kampera :-)

prąd jest, sofa jest, herbata jest

zapraszam